Studenckie życie.... czyli popis mojej elokwencji

Używając wyświechtanych słów :

- mam na imię Sylwia

- studiuję biotechnologię, I rok

- strona ta ma mi pomóc zaliczyć informatykę

- i ewentualnie ułatwić życie innym : czytaj - chcę się pochwalić swoimi notatkami :)

laboratoria chemiczne są naprawdę niezapomniane... szczególnie jeśli masz pomysł na jakąś reakcję... Bierzesz próbówkę i - hulaj dusza - półki pełne odczynników stoją otworem :)

chemia jak zwykle... czasem ktoś coś wyleje, ktoś coś wypije... etanol bywa skażony, apteczka rzadko pod ręką...

        

czasem warunki nauki są mało przyjemne... zwłaszcza gdy w deszczu i śniegu przyjdzie na spacer po ogrodzie botanicznym z notesem i długopisem......
.

Krótka szkoła, co można robić na wykładach z pewnych przedmiotów mało lubianych przez przyszłych biologów :

- grać w brydża tudzież inne gry wymagające użycia prostokątnych kartoników(niektórzy preferują MTG)

 

- haftować (choć z pewnych powodów wolałabym nazwać ten punkt wyszywaniem), dość popularne zajęcie. 

 - spać. Uwaga! Ten punkt uzależnia!.

  

 -ewentualnie po prostu ponadrabiać braki lekturowe... a jest co czytać : od "Metropolu i pochodnych" poprzez Terry'ego Pratchetta do Jury.... (dla niezorientowanych : autor podręcznika do zoologi, baardzo poszukiwany)   czy Albertsa (biologia komórki, seria limitowana)

- czy zwyczajnie nudzić się :)